Silva faworytką, Namajunas bez presji
Pojedynek Rose Namajunas z Natalią Silvą zapowiada się jako jedno z najciekawszych kobiecych starć nadchodzącej gali UFC, łącząc doświadczenie byłej mistrzyni z rozpędem jednej z najbardziej dynamicznych zawodniczek dywizji.
Namajunas, dwukrotna była mistrzyni kategorii słomkowej, wciąż udowadnia, że należy do ścisłej czołówki. Amerykanka wygrała trzy z czterech ostatnich walk, a w czerwcu na gali UFC on ESPN 69 pokonała jednogłośną decyzją sędziów Mirandę Maverick. Pierwotnie miała zmierzyć się z byłą mistrzynią wagi muszej Alexą Grasso na UFC 324 (24 stycznia), jednak kontuzja Meksykanki otworzyła drzwi Natalii Silvie.
Dla Silvy to kolejna ogromna szansa, by potwierdzić swoją rosnącą pozycję w UFC. Brazylijka pozostaje niepokonana w organizacji z bilansem 7-0 i jest na imponującej serii 13 zwycięstw z rzędu. W ostatnich występach zrobiła szczególne wrażenie, pokonując byłe mistrzynie – najpierw Jessicę Andrade, a następnie Alexę Grasso w maju na UFC 315. Agresywny styl, szybkość i pewność siebie 28-latki sprawiają, że coraz częściej mówi się o niej w kontekście walki o pas.
Starcie doświadczenia, mistrzowskiego obycia i spokoju Namajunas z rozpędem oraz świeżością Silvy może okazać się kluczowe dla układu sił w kobiecych dywizjach UFC. Dla jednej będzie to szansa na powrót na mistrzowską ścieżkę, dla drugiej – kolejny krok w stronę walki o tytuł.