Pereira skupia się na UFC i walce z Sergeiem Pavlovichem, a boks uznaje za mało realny
Alex Pereira powiedział w czwartek w Londynie, że nie spodziewa się już występu w zawodowym boksie. Były mistrz UFC w wadze średniej i półciężkiej ma 39 lat i siedem walk do końca kontraktu z organizacją. O swoich planach mówił przed sobotnią galą Misfits Boxing, podczas której będzie sekundował swojemu wieloletniemu trenerowi, Plinio Cruzowi.
„Mam jeszcze siedem walk w kontrakcie z UFC. Mam 39 lat, więc to właściwie niemożliwe” - powiedział Pereira w rozmowie z Fred Talks Fighting, a jego słowa tłumaczył Cruz.
Zapytany, czy mógłby wejść do bokserskiego ringu po wypełnieniu umowy, Brazylijczyk odparł krótko: „Nie, jest mi dobrze”. To zmiana wobec jego wcześniejszych deklaracji: jeszcze w ubiegłym roku mówił, że chce spróbować sił na zasadach bokserskich.
W sobotę w Copper Box Arena Cruz zmierzy się z Garym Olive’em o pas wagi ciężkiej Misfits Boxing. Pereira tym razem pozostanie w narożniku. Sam przygotowuje się do walki z Sergeiem Pavlovichem 12 grudnia na UFC 335 w Las Vegas. Będzie to jego drugi występ w wadze ciężkiej od czasu przejścia do tej kategorii. W czerwcu przegrał z Cirylem Gane’em w drugiej rundzie pojedynku o tymczasowy tytuł.